parallax background

Uwaga! Motocykle są wszędzie

Chcą mnie zamknąć na odwyku
29 May 2017
W Boże Narodzenie będzie ciepło
6 June 2017
 

Ledwo mogę zrozumieć co kieruje osobami, a w szczególności facetami, którzy podążając za dzisiejszą modą dla niepełnosprawnych tukanów, wciskają swoje wątłe nóżki w spodnie tak wąskie, że mogły by służyć jako prezerwatywa, gdyby nie to, że mają dwie nogawki. Gdy przed oczami staje mi widok takiego pseudo-chłopca z ogromnym tatuażem na ręku i wtedy moja wrodzona wiara w mądrość ludzi obraca się w guzy. O tatuażach piłkarzy pisałem, że to w ramach treningu, natomiast tatuaż na cherlawych bicepsach składających się z czystej skóry, nic nie tłumaczy.

Co więcej, już jakaś sentencja na karku po łacinie, mimo iż nikt normalny nie zna tego języka, nie wystarczy. Obecnie treść, przeważnie jeszcze głupsza niż ta na karku, musi pojawić się we wszystkich możliwych miejscach wliczając w to koszulki, bluzy, spodnie, majtki i inne. Kto nie ma hasła na bluzie, ten z Ostrowca!

 
 

W jakiś niezrozumiały sposób, te głupie hasła, wędrują po całej znanej mi okolicy. Weźmy pierwszego z brzegu Golfa III lub BMW 318, na każdym z nich znajduje się jakaś naklejka. “Pokaż cycki, dam ci ciastko”, “Zapierdalać” lub mój ulubiony “Patrz w lusterka. Motocykle są wszędzie”. Pierwsze dwa mówią nam, że za kierownicą siedzi pawian, z którym lepiej nie rozmawiać, gdyż pewnie nie potrafi sklecić dłuższego zdania niż takie, które w całości składałoby się z słów, które trzeba by wypikać. Natomiast naklejka o motocyklach świadczy, że ludzie już tak bardzo są zniewoleni, że już nawet oczekują, że inni będą dbali o ich bezpieczeństwo. To tak jakby pisać na stadionie “Rozglądaj się dwa razy. Piłka jest wszędzie”.

Nie uważam, oczywiście, że trzeba przy pierwszej okazji jakiegoś motocyklistę przejechać lub stojąc w korku strącać ich otwierając drzwi. Skoro się mieszczą to niech jadą. Zakazywanie im tego jest tak samo głupie jak zmuszanie kierowcy Corsy to parkowania tylko tam gdzie zmieściłby się Boeing 747. Motocyklista mknąc na autostradzie 220 km/h ma do tego prawo tylko dlatego, że tak chce. Jednak w razie wypadku, to on złamał przepisy i tylko on poniesie konsekwencje. Każda inna sytuacja to patologia.

Zresztą zmuszanie do przejmowania się losem motocyklistów może niebawem prowadzić do tego, że kierowcy będą musieli się zatrzymywać przy przejściu dla pieszych, wysiąść z auta i przeprowadzić pieszego na drugą stronę ulicy. Nawet gdy on ten tego nie chce. Nawet gdy ten stoi na przystanku i czeka na autobus. Nawet gdy jest pijany tak bardo, że łatwiej będzie go przeciągnąć na drugą stronę.
Ale zaraz! Przecież właśnie taką ustawę próbują nam opchnąć w UE.
Dorośnijmy wreszcie i nauczmy się, że każdy musi odpowiadać za siebie.