parallax background

Starzeję się

Problem wyrzucanych foliówek
9 June 2017
Okręt wojenny made in Garnier
15 June 2017
 

Starzeje się. Może nie jest to stwierdzenie specjalnie odkrywcze, jednak najtrudniej przyznać się przed sobą samym o nieuchronnym upływie czasu. Objawów starości zaobserwowałem u siebie już całe mnóstwo. Włosy znikające z mojej głowy zaczynam odnajdywać wystające z nosa, opadają mi płatki uszu, a pęcherz powoli zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Nie mogę również doprowadzać się do stanu, w którym wykonanie więcej niż 3 kroków staje się czynnością równie niemożliwą jak próba puszczenia cichego bąka na salonach. Następnego dnia, żeby uleczyć kaca wypijam takie ilości wody, że w kranach w najbliższej okolicy brakuje wody. A poprzez zmianę telefonu ze smartfona na klasyczny model wnioskuję, że posługiwanie się nowoczesną technologią staje się dla mnie zbyt trudne. Lada chwila również pewnie zdiagnozują u mnie Alzheimera lub jaką nieznaną jeszcze chorobę.

Zauważyliście, że wraz z upływem lat ludzie stają się poważni i zupełnie pozbawieni poczucia humoru? W młodości zakładają wydech średnicy kazachskich rurociągów, a dudniący bas powoduje, że kierowcy w samochodzie obok wypadają plomby z siekaczy, a za chwilę stają się nudni i wiecznie niezadowoleni jak Kłapouchy i z Golfa przesiadają się do Punto. Jeszcze wczoraj nie wyobrażali sobie, że piątek i sobotę można spędzić inaczej niż doprowadzając się do stanu higienicznego zaniedbania w podłych melinach z tanią wódą i chętnymi paniami, a dziś dumnie dzierżąc motykę w dłoni żwawym krokiem udają się na RODOS*. Kilka miesięcy temu z miłą chęcią godzili się na pomysł, aby pizzę kolegi przyprószyć odrobiną polonu, tylko po to, żeby kolega mógł sobą oświecać drogę do domu, a gdy się upili lubili złapać sobie jakąś chorobę weneryczną, a dziś chcą jedynie popełnić samobójstwo.

 
 

Zauważyłem również, że wraz z wiekiem ubywa nam humoru. Klasycznym przykładem obrazującym ten syndrom są członkowie Kabaretu Moralnego Niepokoju. Czy ktokolwiek ich jeszcze pamięta? Kiedyś wystarczyło, że wyszli na scenę, a publiczność wiła się ze śmiechu, później jednak zaczęli występować w reklamach i robić kapitał na swoim wyglądzie, a publiczność powoli zaczęła chować się za swoimi kanapami z zażenowania. Zresztą nawet sam Woody Allen również cierpi na ten syndrom. Po obejrzeniu jego pierwszych filmów przez 2 dni miałem zakwasy na szczęce. Natomiast od jego ostatnich filmów śmieszniejsze wydają mi się niektóre kamienie, o które się potknąłem.

Zaobserwowałem, że wraz z wiekiem rośnie prawdopodobieństwo nadmiernej oszczędności, zwanej przeze mnie skąpstwem. Chociaż jego zaawansowane stadia da się zaobserwować również u ludzi w moim wieku. Mój przyjaciel jakiś czas temu dzielił zawartość alkoholu w piwie przez jego cenę, dzięki czemu otrzymywał informację, którym piwem najtaniej się nawali. Skoro on ma dokładnie tyle samo lat co i ja i już dawno spełniał wymogi skąpstwa, to czy oznacza to, że ja faktycznie jestem stary?

Mam nadzieję, że nie, ponieważ ja wychodzę z założenia, że jeżeli dysponujesz sumą pieniędzy mogącą zamienić się w jacht, ale zamiast tego wybierasz fundusz emerytalny, to twoja duma ma odcień zgniłej trawy. Cały sens pieniędzy, którymi możesz dysponować polega na tym, by mieć z nich radochę. No bo powiedz, czy na funduszu możesz pofrunąć nad Lazurowym Wybrzeżem, jak na Robinsonie R44 Ravenie II? Nie wydaje mi się.

A oprócz tego nie jestem stary, ponieważ nadal czuję się jak młodzieniaszek. I jeżeli pominąć wcześniej opisane objawy oraz siwe włosy, zmarszczki gdzie nie gdzie, ciągłą ochotę na sen i mnóstwo innych objawów, to wyglądam na góra… zaraz o czym to ja pisałem?



* RODOS – Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką