parallax background

Polskie piwa, których nie wypijesz na ławce

Nie jest tak źle
7 April 2017
Największe firmy, które kiedyś były polskie
11 April 2017
 

Czy pamiętacie takie piękne czasy, w których mogłeś z kupionym w sklepie piwem udać się nad pobliską rzeczkę, ławkę czy też po prostu stanąć gdzieś na osiedlu i spokojnie opróżnić bursztynowy napój bogów, nie rozglądając się nerwowo czy z krzaków albo studzienki kanalizacyjnej nie wyskoczy nagle umundurowany partol policji i nie wlepi nam mandatu za usiłowanie spożycia alkoholu w miejscu publicznym.

Chociaż z drugiej strony nie wierzę, że nikt w Was nigdy nie pił piwa na świeżym powietrzu i nie chodzi mi o knajpy na rynku z drogim piwem, ale o jakieś schody w bloku, osiedlową ławeczkę czy też łąkę nad pobliską rzeką. W sumie to nie ma się czego wstydzić, bo sam często właśnie w ten sposób spożywam chmielową zupę. Jednak czy ukrywanie się pijąc piwo czy też nerwowe rozglądanie się nie jest uwłaczające? Dla mnie jest. I to bardzo.
Problem polega na tym, że państwo ograniczając moją wolność i zakazując mi spożywania piwa w miejscach publicznych zabrało mi radość z picia i jednocześnie sprowadziło mnie do roli żula stojącego pod sklepem i sępiącego miedziaki na najtańsze wino, a następnie opróżniającego je w 10 sekund za winklem sklepu. Czy naprawdę nie ma różnicy między nimi, a kulturalnymi mieszkańcami kraju nad Wisłą, którzy chcą tylko miło spędzić czas w gronie przyjaciół?

Jeżeli jednak chodzi o samo piwo ,to niestety wbrew temu co ich producenci mówią w reklamach, jego jakość systematycznie spada z roku na rok. Co jednak nie oznacza, że polskie piwowarstwo podupada - wręcz przeciwnie - coraz lepiej mają się małe, regionalne browary produkujące piwo według długoletnich tradycji.

 
Komes, Fortuna, Miłosław, Ciechan, Żywe, Pan tu nie stał, Lwówek, Bojan to tylko nieliczne z piw regionalnych, które mogę polecić z czystym sumieniem każdemu smakoszowi tych napojów.
 

Czy jednak świat nie wyglądał bym piękniej, gdyby można było spokojnie i z kulturą wypić Ciechana, a kolega Fortunę na ławce w parku, a przechodzący policjanci uprzejmie się popatrzyli i powiedzieli, że Ciechana to oni nie preferują, ale serdecznie polecają Łowickie bo ma głębszy smak i mniej goryczki. A oprócz tego na takie upalne dni jak dzisiaj świetnie odpowiada N 11.C. Na co Twój kolega odpowie, że on N 11.C nie pił, ale poleca Armadillo, które jednak jest dość rzadko spotykane jednocześnie polecając panom policjantom fajny sklep w okolicy, w którym to piwo jest dostępne. Po czym panowie policjanci przyznają się, że ich żony szczególnie upodobały sobie Lubuskie Czekoladowe ze względu na smak oraz niską zawartość alkoholu.
Po całej sympatycznej wymianie zdań, miło pożegnamy się, a oni nie wlepią nam mandatu. A ja spokojnie będę mógł siedzieć na ławeczce obserwować jak między drzewami biegają wiewiórki, słuchać świergotu ptaków, patrzeć w błękit nieba i nie będę się czuł jak żul chowający się w bramie, aby móc wypić najtańszą alpagę. Poczuję się wtedy jak mieszkaniec cywilizowanego kraju w Europie, który w upalny dzień może spokojnie wypić pyszne schłodzone piwko w parku na ławce.

 

Wszystkie zdjęcia piw zamieszczone na tej stronie pochodzą ze stron browarów właścicieli poszczególnych marek.