parallax background

Po co nam tatuaże

Bezużyteczne jak znaki drogowe
5 May 2017
Pora zmienić alfabet
9 May 2017
 

Były takie czasy, że tatuaż oznaczał, że siedziałeś w kiciu lub należałeś do jakiejś grupy przestępczej, a obecnie widzę, że znakowanie siebie jest coraz bardziej pożądane. Chociaż gdyby pominąć kilku wysoko postawionych ludzi jak chociażby matkę sir Winstona Churchilla to okazuje się, że tatuaże to wciąż domena prostaków.

Kiedy widuję w czasopismach jakiegoś człowieka z wytatuowanymi plecami, łokciem czy innymi miejscami, których człowiek posiadający wszystkie żebra, nie jest w stanie u siebie zauważyć, nachodzi mnie myśl: "A czy nowe, piękne zasłony też wieszasz sobie wzorem do okna, żeby mogli je podziwiać sąsiedzi?”. Chociaż z drugiej strony widziałem betonowy płot, którego ozdobna strona znajdowała się od drogi. Oprócz tego po co robić sobie tatuaż na plecach skoro nikt go nie może oglądać? To tak jakbyście kupili piękny dywan na bazarze w Iranie, pieszo przynieśli to ciężkie bydle do domu tylko po to, żeby położyć go na strychu.

Tatuaże są z nami od wieków, a czy znasz choćby jednego wielkiego artystę, który swoje umiejętności przelewałby nie na sufit, ściany, płótno tylko ludzkie ciało? Wyobrażasz sobie Matejkę malującego Bitwę pod Grunwaldem na czyichś plecach?

Tatuaże są ohydne, a jednak większość celebrytów i innego rodzaju gwiazd sportu, sceny, telewizji przyozdabia się w ten sposób. Chlubnym wyjątkiem wśród nich jest George Clooney, który na pytanie dlaczego nie posiada tatuaży odpowiedział “A czy jest sens obklejać ferrari?”.

Gdy zbliżają się Igrzyska Olimpijskie sportowcy biorący w nich udział dziwnie często zaczynają przesiadywać na halach treningowych. Być może ma to związek z tym, że każdy z nich chce osiągnąć najlepszy wynik, a jak wiadomo trening czyni mistrza. Chociaż być może, że spędzają czas na halach treningowych z całkiem innego powodu. Tym czasem co robią piłkarze nożni przed meczem? To proste! Tatuaże.

Niestety nikt do tej pory nie podjął się zadanie udowodnienia, że umiejętności piłkarskie rosną wraz ze wzrostem liczby tatuaży u zainteresowanych, a szkoda bo jestem ciekaw wyników takiego badania.