parallax background

Jesteśmy na skraju katastrofy

Gdyby miało nie być jutra
11 July 2017
Nie dam się zjeść robalom
17 July 2017
 

Wiesz, że bielik madagaskarski tak samo jak panda wielka, wyjec gwatemalski, czepiak belzebub, leniwiec grzywiasty, dzięcioł cesarski i setki innych zwierząt, należy do grupy krytycznie zagrożonych wyginięciem. Całość możesz sprawdzić choćby w wikipedii. Zielone czubki jednak wybiórczo traktują gatunki i na siłę chcą ochronić tyle te, które sobie właśnie upatrzyły, jak chociażby tygrysy.

Przyczyna możliwego wyginięcia tygrysów silnie związana jest z Chińczykami, którzy wierzą, że maść z penisa tygrysa jest najlepszym lekiem na problemy z potencją i kiłą. A tygrysia skóra najlepiej niż na jej właścicielach, wygląda na podłodze przy kominku. Tygrysy ze względu na swoją wartość, są zatem nielegalnie hodowane w wielu krajach, tak więc nie grozi im całkowite wyginięcie, a jedynie wyginięcie na wolności. Nawet kilka dni temu koło Śremu odkryto hodowlę egzotycznych zwierząt.

Zielone czubki oczywiście ubolewają, że wyginięcie tygrysów będzie skutkowało tym, że nasze dzieci nie zobaczą ich na żywo. Ja nie widziałem na żywo okapi ani dziobaka. Nigdy nie widziałem milionów zwierząt, o których nawet nie mam pojęcia, że istnieją. Czemu zatem miałbym się martwić tym, że moje dzieci nie zobaczą na żywo tygrysa? Co złego jest w tym, że spacerując po niezamieszkałych bezdrożach Mandżurii nie spotkają się oko w oko z tygrysem? To chyba nawet lepiej, ponieważ mogło by to być ostatnie oko jakie miały by przyjemność widzieć w swoim życiu.

Mamy naturalną skłonność do lamentowania, więc gdy wymiera jakiś gatunek powinniśmy paść na kolana i przez tydzień płakać wyklinając stwórcę jakim prawem do tego dopuścił. Przypadek wyginięcia tygrysa może zasmucić jedynie wąską grupę bogatych impotentów z Chin. Zresztą w XXI wieku wymarła puma wschodnia, nosorożec czarny zachodni czy zielony gołąb prążkowany i czy ktoś po nich płakał? Czy ekosystem terenów, które zamieszkiwały załamał się? Czy grozi im teraz plaga szarańczy? Czy sytuacja polityczna między Rosją i USA uległa zmianie?

Czy zatem Greenpeace urządza huczne przywitania nowym gatunkom? Jest tort, świeczki, fajerwerki, śpiewane Sto lat, zapiekanki i duże ilości zasadzanych drzew? Czy każdy nowo odkryty gatunek czczony jest należycie? Nie wydaje mi się. A tylko w 2016 roku było ich kilkanaście, a w obecnym roku 2017 odkryto kilka kolejnych, m.in. TO.

 
 

Ekoczubki, winą za tą wymieranie zwierząt obarczają ropę naftową, węgiel i dwutlenek węgla. Dlatego gdy dowiedziałem się o Polskich planach budowy elektrowni jądrowej byłem zadowolony. Nie dość, że trochę bardziej uniezależnimy się od Władymira, to dodatkowo wreszcie zieloni brodacze będą wniebowzięci. Elektrownia taka bowiem nie wytwarza w ogóle dwutlenku węgla! Życie jest jednak przewrotne.

Ekoczubki postanowili martwić się tym co się stanie, gdy jakimś cudem reaktor wyleci w powietrze. Ciekawe czy mają oni swoje mieszkania? W końcu mieszkanie w domu również przysparza mnóstwa zmartwień, jak choćby obawa o to czy jutro nie uderzy w nie kawałek radzieckiej sondy kosmicznej. W sumie bardziej niebezpieczna niż wybuch reaktora jest jazda samochodem, a oni pewnie właśnie w taki sposób się na manifestację dostali. Ryzykanci.

Zauważyłem, że u ekoczubków największą popularnością cieszą się pomysły, które nie działają! Elektrownie wiatrowe? Pomijając ich uciążliwe buczenie i zdolność do mielenia przelatujące ptaki, to nie są nie w stanie zasilić nic więcej niż latarkę. Fotowoltaika? Nic z tego. Gdyby nie dofinansowania rządowe w wysokości 75% wartości i karanie zwykłych elektrowni za każdy wyprodukowany megawat energii, inwestycja prędzej by się zepsuła niż zwróciła. Biopaliwa? Skoro węgiel i ropa naftowa leży pod ziemią to czemu ich stamtąd nie wydostawać, a czy kukurydzę zamiast przerobić na ekodiesla nie lepiej wysłać głodującym dzieciom w Afryce?

Wydaje mi się, że oni wcale nie chcą by wszystko było eko, a dążą do tego aby to oni rządzili. Najlepiej będzie wyłączyć wszystkie światła i cofnąć się do epoki kamienia łupanego. Ci ludzie ustąpią dopiero gdy wszyscy na świecie będziemy żywili się liściami spod symboliki sierpa i młota.

Ale ja jestem od nich sprytniejszy i wymyśliłem powód, dla którego ekoczubki powinni zabiegać o elektrownie jądrową. Cała nasza energia będzie generowana przez zderzające się w ciszy neutrony, a tymczasem oni będą mogli powrócić do przykuwania się do drzew na Mazurach.