parallax background

Czy warto odwiedzić Kielce? Tutaj przecież nic nie ma!

Jesteśmy różni
23 May 2017
Ksywki
27 May 2017
 

Tripadvisor co jakiś czas publikuje miejsca, które warto odwiedzić w Polsce. W każdym takim zestawieniu znajduje się co najmniej jedno miejsce w województwie świętokrzyskim, które jest warte poznania. Były Kurozwęki z labiryntem w kukurydzy i stekiem z bizona, był Bałtów ze swoim JuraParkiem, był Sandomierz z wyludnionym rynkiem i ojcem Mateuszem, był zamek Krzyżtopów w Ujeździe i zamek w Chęcinach wraz z niedaleką jaskinią Raj. Jednak ostatnio opublikowali zestawienie miastach w Polsce, które warto odwiedzić. Co najdziwniejsze znalazłem tam Kielce. Serio? Kielce?! Równie dobrze mogliby zamiast ich umieścić Sieradz albo Kluczbork, ponieważ ilość atrakcji jest pewnie taka sama.

Samo położenie Kielc jest oczywiście bardzo atrakcyjne, ponieważ są one otoczone górami, w związku z czym możemy natknąć się na naprawdę ładne widoki, jednak czy jest tutaj co zwiedzać?

 

Kadzielnia.

Zgadzam się. Wyjątkowe miejsce w skali kraju. Stary nieczynny kamieniołom, w którym jeszcze w latach 60. XX wieku dłubał kilof w poszukiwaniu wapienia. Znajdują się tutaj jaskinie, które nadają się do eksploracji wraz z przewodnikiem. Jedyny problem to fakt, że wycieczka musi liczyć ok. 10 osób, więc jak liczyć na romantyczny wyjazd z dziewczyną do Kielc w celu eksplorowania jaskiń to lepiej o tym zapomnij. Czeka cie ocieranie się o innych facetów w ciemnym, ciasnym i wilgotnym miejscu. Na Kadzielni znajduje się również nowoczesny amfiteatr, na którym odbywał się emitowany w telewizji Sabat Czarownic, a niebawem ma się odbyć... Festiwal Piosenki w Opolu. Jednak kto przy zdrowych zmysłach chciałby oglądać amfiteatr. Podobną wątpliwą atrakcją tego miejsca są kamienne tablice, które mają symbolizować tablice Mojżeszowe. Niestety nie wyjaśniono co Kadzielnia ma wspólnego z Mojżeszem, niemniej ogromny kawał betonu “zdobi” Kadzielnię. A zupełnie nie dawno ustawiono na niej również kielecki Stonehenge. Podobno dawno temu Kadzielnia była miejscem pogańskiego kultu, więc może to coś z tym wspólnego. Chociaż wątpię.

 

Pałac Biskupów Krakowskich

Najlepiej zachowana wczesnobarokowa rezydencja pałacowa w Polsce, w której wnętrzach znajdują się piękne malowidła i obrazy. Jednak czy wyobrażasz sobie sytuację, w której rozmawiasz ze swoim znajomym “Hmm. Dzisiaj jest wyjątkowo nudno. Mam pomysł! Chodźmy do Pałacu Biskupów Krakowskich pooglądać tamtejsze obrazy!” Serio? To już wolałbym grę w golfa lub słuchanie mongolskiego śpiewu alikwotowego. Pałac Biskupów oczywiście jest atrakcją Kielc, jednak dla zwapniałych ludzi, którzy potrafią się zachwycać pięknem architektury wczesnobarokowej. Zdecydowana większość normalnych ludzi obchodzi tego typu atrakcje szerokim łukiem.

 

Ulica Sienkiewicza

Pięknie odnowiony centralny deptak Kielc. Znajduje się na niej całkiem spora liczba przedwojennych kamienic. Niektóre nawet z przełomu XXI/XX wieku. Jednak w gruncie rzeczy nic szczególnego w porównaniu z Poznaniem lub Gdańskiem. Spacerując po Sienkiewce można podziwiać rekord świata jakim jest ilość wolnych lokali na wynajem na metr kwadratowy, w oknach których straszą kartony, nieuchronnie przypominając swoim poprzednim właścicielom o kiepskim finale ich przygody z biznesem.

 

Załóżmy nawet, że ktoś tutaj przyjechał, wiedziony poleceniem z Tripadvisor, pozwiedzał to co było do zwiedzania, a na koniec zaplanował sobie spacer Sienkiewką wraz z obiadem lub kolacją. Niestety polityka prowadzona przez prezydenta Kielc, Włodzimierza Ilicza Lubawskiego doprowadziła, do sytuacji, że główny deptak porównywany jest do Sahary, ponieważ cech wspólną jest ilość osób poruszających się po nich. Cały handel znajduje się w centrach handlowych, a na deptaku przetrwała jedynie Biedronka w absurdalnym umiejscowieniu, w zabytkowej kamienicy oraz kilka sklepów sieciowych, w których nigdy nie spotkamy klienta.

Co do samej próby zjedzenia czegoś w Kielcach to jest to zadanie równie ryzykowne jak wkładanie środkowego palce w tyłek śpiącego tygrysa. Znajdziemy tu jedynie jedną sieciówkę i 2 knajpy starające się ją naśladować. Na rynku życie nieco bardziej tętni. Są tutaj knajpy serwujące piwo, które można kupić wszędzie, i pizze, która lepiej nadaje się do aportowania przez psy.

Gdyby ktoś jednak tutaj przybył w celu poznania jakiś fajnych miejsc, to o nich napiszę następnym razem.